LGD Starorzecze Odry: Długi i bałagan w stowarzyszeniu

LGD Starorzecze Odry: Długi i bałagan w stowarzyszeniu. Brak księgowości i ponad 200 tysięcy długów - to problemy w stowarzyseniu LGD Starorzecze Odry. Stowarzyszenie będzie zlikwidowane. Kto za to odpowie?

LGD Starorzecze Odry: Długi i bałagan w stowarzyszeniu. Brak księgowości i ponad 200 tysięcy długów - to problemy w stowarzyseniu LGD Starorzecze Odry. Stowarzyszenie będzie zlikwidowane. Kto za to odpowie?

Walne zgromadzenie członków stowarzyszenia LGD Starorzecze Odry odbyło się 13 listopada. Nowy prezes stowarzyszenia Grzegorz Kotulla przedstawił sprawozdanie z działalność zarządu i fakty, które podczas sprawdzania dokumentów udało się dotychczas ustalić.

LGD Starorzecze Odry - co będzie dalej ze stowarzyszeniem


Przypomnijmy, że Lokalna Grupa Działania, czyli LGD Starorzecze Odry, to stowarzyszenie, które miało pomagać mieszkańcom powiatu oławskiego w pozyskiwaniu pieniędzy unijnych. Problemy LGD rozpoczęły się, kiedy Urząd Marszałkowski chciał skontrolować stowarzyszenie, okazało się to jednak nie możliwe, więc zerwał umowę ze stowarzyszeniem. Tomasz Kołodziej zrezygnował z funkcji prezesa stowarzyszenia. Nowy prezes Grzegorz Kotulla mówił podczas zebrania, że z ostatnich lat działalności stowarzyszenia nie ma księgowości. Miała być prowadzona tylko na komputerze, którego dysk uległ uszkodzeniu. - Znamy wyniki ekspertyzy, która mówi o celowym uszkodzeniu dysku - mówił Grzegorz Kotulla.

Jakie jest zadłużenie stowarzyszenia LGD Starorzecze Odry? Na dzień dzisiejszy to kwota ponad 200 tysięcy złotych. Najwięcej, bo około 140 tys. zł stowarzyszenie Starorzecze Odry jest winne Bankowi Spółdzielczemu. Pozostałe zobowi
∨ Czytaj dalej

ązania to wezwania do zapłaty, faktury i należności, które należą się byłemu pracownikowi. Kotulla powiedział, że lada moment konto stowarzyszenia zajmie komornik. Kotulla dodał, że bałagan w stowarzyszeniu jest bardzo duży. Trudno się połapać w dokumentach i fakturach. Nie widzi innego wyjścia, jak zlikwidować stowarzyszenie LGD Starorzecze Odry, z którym w tym momencie już nikt nie chce rozmawiać. Żeby to zrobić, stowarzyszenie potrzebuje około 20 tys. zł na dokończenie działalności, np. obsługę prawną, administracyjną i księgową. Kwotę tę zgodziły się pokryć trzy samorządy, gminy Oława, Jelcz-Laskowice i Domaniów.

Łukasz Dudkowski, prezes komisji rewizyjnej: Jestem zszokowany tym raportem i rzeczami, które działy się w stowarzyszeniu. Dzień przed zebraniem z funkcji członka LGD i komisji rewizyjnej zrezygnował Piotr Hańderek, który był prezesem LGD przed Tomaszem Kołodziejem. To, że w LGD dopiero robi się gorąco, było widać w przerwie zebrania. Członkowie obwiniają siebie nawzajem o sytuację w LGD. Nieoficjalnie mówią, że to dopiero początek całego zamieszania, a jego skutkiem będą wnioski do prokuratury.

Komentarze (3)

avatar
avatar
slawekpobo (gość)

Łukaszu, którzy to członkowie obwiniają się nawzajem? Pani Swadek-Sznajder także była w tym obwiniającym się towarzystwie?
Uważam, że powinieneś złożyć doniesienie do prokuratury na ten temat i podać nazwiska ;)

pozdrawiam
Sławek

avatar
mieszkanic (gość)

Nie rozumiem dlaczego ja jako podatnik mam się składać i spłacać długi jakiegoś stowarzyszenia.

Wybierz kategorię