Jakub Świerczok nie za i nie przed tylko obok Roberta Lewandowskiego? "Widzę to"

Piotr Janas
Piotr Janas
Jakub Świerczok
Jakub Świerczok FOT. Grzegorz Dembinski
Jakub Świerczok w obliczu kontuzji Krzysztofa Piątka i Arkadiusza Milika awansował na drugie miejsce w hierarchii napastników Paulo Sosy przed EURO 2020. Czy jest w stanie zastąpić Milka i grać razem z Lewandowskim? Zapytaliśmy o to drugiego trenera Zagłębia Lubin Pawła Karmelitę, który prowadził indywidualne treningi ze Świerczokiem.

Jakub Świerczok przed życiową szansą?

Arkadiusz Milik od zakończenia sezonu francuskiej Ligue 1 zmagał się z urazem łąkotki. Początkowo wszystko wskazywało na to, że upora się z urazem do rozpoczęcia mistrzostw i będzie w 100 proc. gotowy. Nadzieje dawały badania w Polsce i diagnoza lekarza kadry Jacka Jaroszewskiego, a także konsultacja ze światowej sławy specjalistą w leczeniu tego typu urazów doktorem Ramonem Cugatem w Barcelonie.

Niestety rzeczywistość okazała się dla napastnika Olympique Marsylia brutalna - w poniedziałek wieczorem Polski Związek Piłki Nożnej potwierdził pojawiające się za dnia niepokojące doniesienia - najnowsze badania wykazały, że Milik na Euro zagrać nie może.

Jednocześnie poinformowano, że selekcjoner Paulo Sousa nie zamierza dowoływać nikogo w jego miejsce. Milik stał się piątym po Krystianie Bieliku, Jacku Góralskim, Arkadiuszu Recy i Krzysztofie Piątku polskim zawodnikiem, którego z EURO 2020 wykluczyła kontuzja.

Brak Milika i Piątka to duży problem dla Sousy, który na początku swojej przygody z reprezentacją Polski potrafił wystawić w jednym meczu tercet: Piątek, Milik, Lewandowski. Obecnie został już tylko kapitan, przez co automatycznie na drugie miejsce w hierarchii Portugalczyka wskoczył... Jakub Świerczok.

Powoływany już wcześniej Karol Świderski raczej nie przekonał swoją grą, podobnie jak na obecnym zgrupowaniu Dawid Kownacki. Świerczok był bardzo chwalony za swój występ w meczu z Rosją, gdzie strzelił gola i mocno angażował się w kreowanie akcji. Pytanie tylko, czy między nim na Lewandowskim może powstać taka chemia, jaką piłkarz Bayernu Monachium miał z Milikiem podczas eliminacji i na samym Euro 2016?

Urodzonego w Tychach napastnika doskonale zna drugi trener Zagłębia Lubin Paweł Karmelita. To on wziął go w obroty w 2017 roku, kiedy popularny Świerzy trafił do klubu z pierwszoligowego GKS-u Tychy.

- Wiem co mówiło się o Kubie kiedy do nas przychodził, ale wszystkie jego przywary musiały wcześniej prysnąć niczym bańka mydlana. To był wzór profesjonalisty: podejście do treningów, obowiązkowość, dieta, chęć ciągłego rozwoju i zostawanie po zajęciach. To Kuba do mnie przyszedł z prośbą, żebym ćwiczył z nim po treningach - wspomina Karmelita.

- Żeby było jasne, Świerczok przyszedł do nas z bardzo wysokimi umiejętnościami technicznymi. Zawsze to podkreślam. Jak każdy piłkarz miał swoje przyzwyczajenia i nawyki na boisku. Pracowaliśmy głównie nad tym, co w naszym slangu nazywa się wkładką (wykończenie-PJ). Chodziło o to, by Kuba odnajdował się w każdym sektorze pola karnego, by nie robiło mu różnicy, czy dośrodkowanie jest z prawej, czy z lewej strony ani w którym miejscu szesnastki akurat się znajduje. Uderzenia w konkretną część bramki prawą i lewą nogą z różnych pozycji - nad rym pracowaliśmy. Pewność siebie zawsze miał, ale taką pozytywną. Napastnik musi się nią cechować. Pamiętam, jak poszedłem do ówczesnego trenera Zagłębia Lubin Piotra Stokowca, by powiedzieć mu: Piotrek, ale mamy napadziora!. Byłem wręcz - jak mawia młodzież - podjarany tym, co zobaczyłem - wspomina II trener Zagłębia.

Na efekty tej współpracy nie trzeba było długo czekać. Świerczok błyszczał w miedziowych barwach, w 21 meczach strzelił 16 bramek i zanotował trzy asysty. Dołożył do tego trafienie w Pucharze Polski, dzięki czemu już po pół roku odszedł za około 700-800 tys. euro do bułgarskiego Łudogorca Razgrad. Pewnie zostałby sprzedany drożej, ale miał w kontrakcie klauzulę wykupu. Dał się poznać jako skuteczny napastnik, operujący głównie w polu karnym i tak samo było po jego powrocie do ekstraklasy. Czy jest zatem możliwe, aby grał razem z Lewandowskim?

- Świerczok to klasyczna 9, najlepiej odnajdująca się na szpicy. To tam może pokazać najwięcej atutów, chociaż pragnę zauważyć, ze w ostatnich meczach - nawet w kadrze - pokazał dużą wszechstronność. Z Rosją umiejętnie zmieniał strony grając tyłem do bramki. Ja oczami wyobraźni widzę Kubę i za Robertem Lewandowskim i przed najlepszym napastnikiem świata, ale myślę też, że dobrze wypadłby obok niego. Mogą zagrać w linii, z podziałem na sektory, ale absolutnie nie chcę wchodzić w rolę selekcjonera. Jestem przekonany, że trener Sousa znajdzie odpowiednie rozwiązanie, a Kuba jest w stanie spełnić wszystkie założenia Portugalczyka - podsumował trener Paweł Karmelita.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie